Duży biznes głodny euro
2010-05-19 06:31 aktualizacja: 2010-05-19 07:36
Determinacja dużych przedsiębiorstw w integracji walutowej jest zaskakująca. Dla euro zniosą wiele. Pięciu na sześciu prezesów dla unijnej waluty zgodziłoby się na powrót kryzysu.
Choć strefa euro przeżywa największe problemy w swojej historii, prezesi największych polskich firm nadal uważają unijną walutę za cel strategiczny. Powinniśmy wejść do Eurolandu najszybciej jak to możliwe — takiego zdania jest pięciu na sześciu menedżerów zrzeszonych w Polskiej Radzie Biznesu (PRB).
— Dla ludzi biznesu kwestia euro cały czas jest na agendzie. Ani kryzys gospodarczy w Europie, ani ostatnie zawirowania związane z finansami publicznymi tego nie zmieniają — twierdzi Janusz Jankowiak, główny ekonomista PRB.
Prezesi i właściciele dużych firm są bardzo zdeterminowani do wprowadzenia euro. Aż 90 proc. przepytanych prezesów w PRB wymieniłoby złotego na euro, nawet jeśli wyhamowałoby to wzrost gospodarczy i przejściowo pogorszyło koniunkturę.
— Niektórzy z nich — choć tylko nieliczni — zgodziliby się nawet na recesję. Najczęściej prezesi wskazywali spadek wzrostu gospodarczego do 2 proc. — zaznacza Janusz Jankowiak.
Dopiero poniżej tego poziomu członkowie PRB uważaliby koszt przyjęcia euro za zbyt wysoki. O determinacji świadczy też to, że 84 proc. szefów dużych firm chciałoby wejść do strefy euro nawet bez dostosowania naszej gospodarki i finansów publicznych do unijnych wymogów. Tu już nawet ekonomiści przychylni integracji studzą zapędy.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"
Komentarze
Wiadomości dnia na makro.pb.pl
Polecamy
2012-01-27 Pawlak: wzrost PKB o 4,3 proc jest powyżej oczekiwań
2012-01-27 Kontynuacja aprecjacji złotego
2012-01-27 Davos: Draghi chwali postępy strefy euro, a islamiści kuszą inwestorów
2012-01-27 Dane z USA przyczyną huśtawki EURUSD
2012-01-27 Jankowiak: wyższe płace trzeba uwzględnić w emeryturach mundurówek
2012-01-27 Rogowiecki o budżecie: przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni

drukuj








