pb.pl
licencjakup licencję      printdrukuj z Kyocerą

Goldman Sachs wierzy w Polskę

Druga fala kryzysu minie szybciej, niż przypuszczano — twierdzi amerykański bank. Dlatego kapitał będzie płynął nad Wisłę.

Notowania

KREDYTB, euro, ropa brent

Polska gospodarka w drugiej połowie roku zacznie przyspieszać — twierdzą analitycy banku inwestycyjnego Goldman Sachs (GS). Ich zdaniem, rozwiązanie kryzysu w strefie euro jest bowiem bliżej, niż wcześniej się wydawało. Uzgodniony na poniedziałkowym szczycie w Brukseli plan fiskalny pokazał, że Europa jest w stanie zdobyć lekarstwo na grecką chorobę.

— Unijni przywódcy udowodnili, że mają wyznaczony kierunek — chcą zwiększać dyscyplinę w finansach publicznych i wiedzą, jak to robić. Choć nadal wiadomo, że na tej drodze czeka wiele niebezpieczeństw, to wreszcie jasne jest, dokąd zmierzamy. Tego właśnie oczekiwali inwestorzy — mówi Artur Tomala, dyrektor GS w Polsce.

Bank jeszcze kilka miesięcy temu oczekiwał, że strefa euro dopiero w drugiej połowie roku będzie na tym etapie negocjacji, na którym jest po poniedziałkowym szczycie. Dlatego jest szansa, że druga fala kryzysu gospodarczego będzie trwała krócej, niż się wydawało. Polskie spowolnienie też będzie dzięki temu łagodniejsze.

— Mamy już za sobą punkt kulminacyjny napięć na rynkach finansowych. W drugiej połowie i w 2013 r. koniunktura w Polsce powinna się więc stopniowo poprawiać — twierdzi Magdalena Polan, główna ekonomistka banku na Europę Środkową i Wschodnią.

Oficjalnie GS nie zmienia na razie listopadowych prognoz dla Polski, zgodnie z którymi w 2012 r. PKB wzrośnie o 2 proc., a w 2013 r. o 3,3 proc. Po dobrych danych z grudnia i stycznia coraz większe są jednak szanse, że te oczekiwania wkrótce pójdą w górę. Ponadto Polska nawet przy tych konserwatywnych prognozach znacząco wyróżnia się na tle innych krajów europejskich. Spośród analizowanych przez GS gospodarek tylko Rosja ma w 2012 r. szanse na wyższy wzrost. Dlatego analitycy banku spodziewają się, że od drugiej połowy roku, kiedy sytuacja na rynkach finansowych zacznie wracać do normy, zagraniczny kapitał popłynie do Polski szerokim strumieniem. To szansa dla naszych firm.

— Duże instytucje finansowe na świecie będą zwiększać zaangażowanie na rynkach wschodzących. Ta fala funduszy inwestycyjnych dotrze m.in. do polskiego rynku kapitałowego. Inwestorzy będą szukać przede wszystkim biznesów, które przyniosą im wzrost obrotów, a polskie firmy, dzięki stałemu wzrostowi gospodarczemu, są w stanie im to zapewnić — twierdzi Magdalena Polan. To powinno spowodować umocnienie się złotego i wzrostu na warszawskiej giełdzie.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

1 Komentarze

RICO 2012-02-01

Słusznie wierzy,że Polska da się wydoić ! Tu ma rację !

Wiadomości dnia na makro.pb.pl

Sekcje

Konferencje.pb.pl »

17.05Konferencja e-Commerce Development

17.05Kongres OTC i Suplementy Diety

24.05Grand Prix w biznesie - Katowice

Who is who »

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy